Praca escorty w 2019 z perspektywy Ingi zatrudnionej w jednej z warszawskich agencji

Dziewczyny zainteresowane pracą w eskorcie z pewnością zaciekawi nasz dzisiejszy materiał poświęcony pracy w agencji eskort w Warszawie. W poprzednim wpisie o dziewczynach z eskorty poznaliście historię Roksany z Niemiec. Dziś postaramy się przedstawić Wam temat z nieco bliższej, bo stołecznej prespektywy!

Jeśli chcesz poznać niebanalną historię warszawskiej eskorty, czytaj dalej!

Praca escorty w Polsce

Dziewczyny, które znalazły pracę w eskorcie trudno zaklasyfikować do kategorii pracownic seksualnych, gdyż samo słowo escort oznacza po prostu towarzystwo bądź asystę, a usługa ta niekoniecznie musi oznaczać uprawianie z klientem seksu.

Eskorta może odprowadzać klienta do teatru, towarzyszyć mu podczas firmowego bankietu lub kolacji w luksusowej restauracji, zupełnie jak to ma miejsce w przypadku 'prawdziwych' związków z długim stażem. W Polsce, klient płacąc za eskortę, kupuje towarzystwo i poświęcony mu czas, nie zaś usługę, tak jak to ma miejsce dajmy na to w prywatkach. W przemyśle erotycznym pracuje niezliczona liczba Polek i dziewczyn innych narodowości, jednakże eskort high class jest stosunkowo niewiele.

Eskorty uprawiające swój zawód od wielu lat, mnóstwo czasu poświęcają swojemu wyglądowi zewnętrznemu, ale także rozwojowi intelektualnemu; muszą posiadać umiejętność przyłączenia się do rozmowy na każdy praktycznie temat oraz posługiwać się płynnie przynajmniej dwoma językami obcymi... W Polsce na usługi wykwalifikowanych eskort można liczyć najczęściej w duzych miastach jak Warszawa, Wrocław, Gdańsk czy Kraków. Jest to naturalnie związane z wyższymi płacami i zawodową pozycją samotnych mężczyzn.

Rozmawiamy z Ingą, z którą spotykamy się w jednej z najpopularniejszych warszawskich restauracji, w pobliżu hotelu, w którym spotyka się z gośćmi. Inga wyróżnia się z tłumu już samym swoim wyglądem, sprawia wrażenie jakby właśnie opuściła okładkę magazynu dla dorosłych. Jej pociągający głos i ujmujący sposób bycia sprawiają, że gładko zanurzamy się w rozmowę:

Red-Life: Co sprawiło, że wybralaś pracę eskorty w Polsce?

Inga: Nigdy nie miałam konkretnego planu, po prostu pewnego dnia znalazłam się w tym świecie. Bylam akurat na imprezie, kiedy podeszła do mnie dziewczyna, proponując pracę modelki, przekonała mnie tym, że czeka mnie świetna przyszłość, i że będę mogła pracować - naturalnie za bajeczne pieniądze -  nie rzucając przy tym studiów. Moda zawsze mnie zresztą interesowała, postanowiłam więc, że spróbuję w niej swoich sił. Gdy przyszłam na casting, powiedziano mi, że to nie dokładnie to o czym myślę, i że ich baza danych zawiera klientów zagranicznych, mogących wybierać dla siebie towarzystwo, czy asystę na czas pobytu w Warszawie. W pierwszej chwili byłam oczywiście zszokowana i zaprotestowałam, jednak 10 minut poźniej, za radą pracującej tam dziewczyny postanowiłam spróbować. Tak więc zostałam i pracuję już 5 lat...

Red-Life: Co się działo dalej? Jakie wrażenie zrobiła na tobie praca eskorty w Warszawie?

Inga: Przygotowano mi profesjonalne portfolio, zupełnie jak w agencji modelek, z tym że tutaj była też sesja erotyczna, raczej jednak o charakterze artystycznym, bez aktów. Potem musiałam już tylko czekać na telefon z agencji. Po kilku dniach telefon zadzwonił i tak znalazłam swojego pierwszego klienta. Był to biznesmen, który podczas warszawskiej delegacji potrzebował towarzystwa na kolacji służbowej.

W agencji poinstruowano mnie, jak powinnam wyglądać, którą sukienkę ubrać i jak się umalować. Przed wyjściem bardzo się stresowałam, bo spotkanie miało się odbyć w jednej z najbardziej luksusowych restauracji, na szczęście on od razu mnie rozpoznał i zajęliśmy miejsca. Godzinami rozmawialiśmy, powiedziałam mu, że to moje pierwsze takie wyjście, na co on zareagował bardzo przyjaźnie. Tamtego wieczoru jedynie rozmawialiśmy i degustowaliśmy drinki, później trochę tańczyliśmy.

praca eskorty

Red-Life: Sporo się słyszy, że eskorty wręcz zasypywane są drogimi prezentami. Czy to prawda? Jakie prezenty zdarzyło ci się otrzymać?

Inga: To nie tak, nie wszystkie dziewczyny dostają prezenty. Te, które zachowuja się jak kumpele, czyli takie, z którymi można też porozmawiać, często prezenty dostają, jednak dziewczyny pracujące jedynie wyglądem, podarunki otrzymują naprawdę rzadko. Na ogół dostaję perfumy, torebki, kwiaty. Nic nadzwyczajnego. Miałam kiedyś klienta, który uwielbiał moje nogi; od niego zawsze mogłam liczyć na drogie pończochy i świetne markowe buty. Dostałam też kiedyś samochód. To był częsty klient, spotykaliśmy się przez lata, spędzałam z nim nawet wakacje!

Red-Life: Twoi klienci to w większości Polacy, czy goście z zagranicy?

Inga: Żyjący w Polsce, ale nie Polacy :) Zdarzają się oczywiście wyjątki, jednak są to samotni mężczyźni na co dzień mieszkający za granicą, często nie mówiący po polsku. Moja znajomość języków naprawdę ułatwia mi kontakt z gośćmi, a to w mojej pracy jest naprawdę istotne. Agencja eskort, w której obecnie jestem zatrudniona dysponuje ogromną bazą interesujących klientów.

Red-Life: Jakie masz plany na przyszłość? Nadal chcesz pracować w Polsce?

Inga: Tak, bardzo lubię Polskę, a w Warszawie czuję się naprawdę dobrze, więc nie planuję przeprowadzki. Może kiedyś otworzę własną agencję, tyle lat pracy wiele mnie nauczyło, wiem jak osiągnąć prawdziwy sukces!

praca jako eskorta

Jeśli uważasz, że sprawdziłabyś się w pracy eskorty, nie wahaj się i rozejrzyj się wśród 3643 ofert na portalu Red-Life.pl, a z pewnością nie spotka Cię rozczarowanie. Dołącz do grona 34155 zarejestrowanych użytkowników!